niedziela, kwietnia 30, 2017

Karty Disneyowskie 3D z Japonii

Bez dwóch zdań japońskie produkty Disneyowskie są prześliczne i ciężko jest dorównać im w jakości i urodzie.

Od jakiegoś czasu Japończycy wydają przepiękne trójwymiarowe pocztówki/karty do zbierania z postaciami Disneya i Star Wars.

Ja jak dotąd mam kilka ich pocztówek i nie dawno sprawiłam sobie trzy kart 3D z motywami Belli,Arielki i Roszpunki.
 Do wyboru też jeszcze jest Dzwoneczek ale na razie dałam sobie z nią spokój.
Ciekawiły mnie same księżniczki
 Kupując je myślałam że będą to pocztówki ponieważ tak były one nazwane w anonsie Ebayowskim lecz wydają mi się one być zwykłymi kartami do zbierania.
Gdzie niby ma być miejsce na adres, życzenia czy znaczek? 


 Myślę że karta z Bellą jest najładniejsza.
Najlpeszą ma rozłożone efekty trójwymiarowe jak i sama sceneria jest piękna.
Wygląda jak portret godny Marii Antoniny i ten wachlarz dodaje wiele elegancji :D

Byłoby super gdyby Japonia wydała takie karty również do innych postaci Disneya.
Taka karta z postaciami z Króla Lwa, Aladyna czy Planety Skarbów byłaby świetna :)

Chcecie zobaczyć jakie inne produkty lub karty oferuje japońska firma DAIGO?
Możecie je znaleźć tu.

sobota, kwietnia 29, 2017

Figurka Simby od Sandicast

Hejka :)

W tym poście chciałabym przedstawić wam małego koleżkę który już zeszłego lata trafił do mojej figurkowej kolekcji.

Jest to mały Simba firmy Sndicast wydany w 1995 roku.
Od wielu lat polowałam na jedną z figurek z serii Król Lew tej firmy, ale zawsze były w kiepskim stanie :T
Tego Simbę dałam radę kupić jeszcze jako nowego za co jestem bardzo wdzięczna :)
Miałam kupić też Nalę od tego samego sprzedawcy,ale na nią już zabrakło mi pieniędzy...
Figurki Sandicast urzekły mnie realistycznym wyglądem.
Simba ma śliczne szklane oczka stylowane na prawdziwe :)

Simba ma bardzo przeszywający wzrok, tak jakby patrzył się człowiekowi w głąb jego duszy. ;)
Ta figurka byłaby świetna na sesję w plenerze, ale powiem wam że nie miałabym odwagi zrobić Simbie takiej sesji.
Co jeżeli trawa zostawiłaby odbarwienie na figurce?
Nie ma mowy o myciu jej bo wiem że farba bardzo łatwo schodzi z tych figurek. 
Często widuję te figurki na sprzedaż z białymi odbarwieniami na futerkach czy noskach.
 Wszystkie figurki od Sandicast są ręcznie rzeźbione i malowane i firma ta jest znana za figurki pupilów i dzikich zwierząt, głównie wilków.
 Widać że artysta poświęcił figurce dużo czasu.
 Sandra Brue jest założycielką Sandicast.
Firma powstała na początku lat 80'ątych, aczkolwiek nie mam pojęcia czy nadal wydają nowe figurki.
Sandicrast współpracowało z Disneyem tylko raz przy wydaniu figurek z Króla Lwa.
Szkoda bo z chęcią bym zobaczyła realistycznego Bambiego lub Dumbo w ich wydaniu.
 Marzy mi się jeszcze tylko kupienie małej Nali do towarzystwa dla Simby bo biedak bardzo wyróżnia się stojąc na półce razem z figurkami od Jima Shore'a i WDCC xD.
Może kiedyś uda mi się ją dorwać w nowym lub chociaż idealnym stanie za dobrą cenę.
Na koniec kochani zostawiam was z Simbą patrzącym spod byka ;)

Do następnego razu!

czwartek, kwietnia 27, 2017

Update kolekcji

Hejka! :)

Blog znowu zaniedbany, no ale ciężko jest mi się wkręcić na nowo w blogowanie.
Czym dzieci starsze tym bardziej się człowiekowi tak jakby nie chce nic pisać, dziwne,heh.

Najważniejsze jeednak że od czasu do czasu się pojawiam,heh :)

Chciałabym się podzielić z wami nowymi dodatkami do moich kolekcji lalkowych i pinsowych.

Na dobry początek, oto jak moja kolekcja lalek się dotychczasowo rozrosła:
 Kolekcja lalek z Krainy Lodu zostaje bez zmian. 
Mam już wszystkie pannice  które zostały wydane jak dotąd. :)
Na zimę szykuje się 22 minutowy filmik z Olafem w roli głównej w której mają na krótko wystąpić Anna i Elsa.
Zgaduję że wyjdą dwie nowe LE lalki co już mnie zaczyna boleć bo z kasą u nas trochę kiepsko :T 
Będę musiała zacisnąć pasa i zacząć powoli oszczędzać bo podobno ma też wyjść nowa Śnieżka xD

 Moje najnowsze dwie nowe panienki, Moany.
Moanę w żółtawym opakowaniu kupiłam bez problemu przez Disney Store szwedzki.
Ma ona też napis 'Vaiana'.
O drugą Moankę musiałam trochę powalczyć gdyż ominęłam jej release'a o kilka minut.
W szwedzkim sklepie była wykupiona w przyciągu 40 minut, ale za o na angielskej stronie nadal widniała jako dostępna.
Postanowiłam więc znależć kogoś kto by mi pomógł sprowadzić lalę z Anglii.
Dobrze się złożyło że moja koleżanka która czasem sprowadza rzeczy z UK ma znajomą ktróra pomaga ludziom kupować produkty z disneystore.co.uk.
Skontaktowałam się więc z dziewczyną i ta zgodziła się mi pomóc z zamówieniem.
Zapłaciłam jej, o dziwo lalka w koroanch szwedzkich kosztowała o 300kr mniej niż tak jak bym ją zamówiła ze szwedzkiej strony.
Musiałam co prawda zapłacić za przesyłkę od dziewczyny do mnie, ale wyszło mnie o jakieś 200kr więcej niż kwota którą musiałabym wylać kupując lalkę ze szwedzkiego sklepu :)
Dzięki takiemu mykowi mam dwa warianty Moan. 
Jedna, wydana na między innymi Szwecję z nazwą Vaiana, i jedna wydana  na US i UK z napisem Moana na pudełku. :)

Niestety ze względu na zakup wspomnianych Polinezyjek musiałam coś poświęcić....
Wcześniej na tej półce stały też dwie inne lale, Aurora która przeprowadziła się do salonu, stojąca teraz na przeciwko Anek i Els,  i Arielka którą niestety musiałam sprzedać po to aby mieć więcej miejsca na nowe panny :(
Mąż nie chce montować nowych półek na ścianach co rozumiem bo ile dziur tak właściwie można wiercić w ścianach?
Myślę nad zrobieniem miejsca w szafie na kolejne lalki, aczkolwiek szkoda że lale będą musiały być schowane przed światem zewnętrznym :P
Co prawda lepiej lalki mieć, w przyszłości problem z miejscem może się rozwiązać,heh.

Teraz przechodząc do pinsów:
 Kilka miesięcy temu udało mi się wyczaić jedną z dwóch torb pinsowych naa które polowałam od 3 lat już :)
Może i różowa i trochę zbyt princeskowa, ale fajnie jest mieć pinsy na jasnym tle :)

Dałam do niej moją kolekcję Ankowych pinsów.


W drodze jest teraz najnowszy pin który wyszedł kilka tygodni temu :) W zasadzie brakuje mi jeszcze dwóch Ankowych pinsów bym miała wszystkie  same ryżotki jakie wyszły :D

Po premierze Moany założyłam też kolekcję z główną bohaterką filmu.
Są to pinsy bardzo barwne ze względu na motywy kwieciste jakie panują w tle :)
Skromna kolekcja jak na razie x3

Powiem wam też bez wstydu że myślę nad założeniem małej kolekcji kucyków pony :)
Zainteresowanie nimi trochę mi wróciło teraz gdy córkę naszła mania kucyków pony.
Nadrabiam z nią 5 i 6 sezon serialu których ja nie oglądałam i patrzę na rosnącą powolutku kolekcję poniaczy młodej i tak sobie myślę że też  i ja z chęcią bym wróciła do kolekcjonowania kolorowych koników, tym bardziej że najnowsze wydania figurek są bardziej wierne wyglądem postaciom z serialu :)
Na razie jest to tylko taka myśl, ale szczerze nie wiem czy jest mi sens wchodzić w kolejne hobby teraz gdy z kasą jest słabo, no i z miejscem xD
Czas pokaże.....

Myślę też nad zrobieniem osobnych postów poświęconym lalkom Moanom, ale może być z tym ciężko, gdyż przy moich dzieciakach może być ciężko.
Córka już nie drzemie, a synek co raz krótsze drzemki sobie robi.
Takie fotografowanie lalek może się to źle dla nich skończyć a dla mnie zawałem xD
Może wrócę do takich postów we wrześniu gdy obydwoje będą już chodzili do przedszkola :)

Do następnego razu kochani :)