wtorek, grudnia 08, 2015

Po Mikołajkach

Hejsan!
Jak Wam minęły mikołajki?
U nas fajnie. 
Z samego rana podłożyłam Ninie worek z prezentem tak aby mogła go otworzyć od razu po przebudzeniu.
Młoda przeważnie wstaje strasznie naburmuszona, ale tym razem paczka zainteresowała ją i wzięła się za wyjmowanie prezentu z worka i za otwieranie go.
Jakość zdjęcia fatalna bo robione telefonem przy jeszcze zasłoniętych żaluzjach,heh.

Na mikołajki nie miałam pomysłu co im kupić tak więc wcześniej składając zamówienie w Disney Store wzięłam zimowe pluszaki Minnie i Mickey bo akurat były w promocji xD
Mały tam się trochę Mickeym pobawił ale, pluszak i tak szybko został przejęty przez Ninę, a mały nawet nie protestował.
Spodziewałam się nawet że tak się skończy.
Po śniadaniu pojechaliśmy do moich rodziców co skończyło się na cało dniowym pobycie u nich.
Tam mały dostał już bardziej pasującą zabawkę na jego wiek z której był bardziej zadowolony i Ninie absolutnie nie można było jej zabierać bo kończyło się to płaczem ze strony malca.
Nina dostała coś  nad czym od dawna myślałam żeby jej kupić, ale jakoś wybierając prezenty mikołajkowe nie przyszło mi to do głowy, tablicę do rysowania. :)

Dzień uważam że został miło zaliczony :)

A dzisiaj w planach mam wizytę kontrolną u dentysty na 16:30.
Mąż będzie musiał mnie podwieźć  mimo że klinika leży 8 minut drogi stąd, ale szczerze o takich porach nie jest zbyt bezpiecznie chodzić po naszej okolicy ze względu na agresywnych uchodźców i narkomanów.
Z tego względu na kilka miesięcy aż do lutego zamroziłam moje członkostwo na siłowni która leży w tym samym miejscu co dentysta, strach po prostu wychodzić o zmierzchu.
Szwecja stała się naprawdę smutnym krajem....

Jak wam minęły mikołajki? Co dostaliście? :3


2 komentarze:

  1. Mokołajki nie minęły mi jakoś bardzo wesoło, ale to co napisałaś o uchodźcach i narkomanach, to naprawdę w głowie się nie mieści! U mnie też nie jest bezpiecznie, ale raz, że miejscowe lumpy zaakceptowali mnie "jako swoją", dwa - że mimo skromnej postury dosyć groźnie wyglądam okryta często w czerń i obuta zawsze w wysokie glany ;-). Na początku miałam tu kilka przejść, ale to było w pierwszym roku mieszkania i już okrzepłam.

    OdpowiedzUsuń