wtorek, grudnia 08, 2015

Dentysta

No i po dentyście.
Wizytę kontrolną miałam i dostałam czas na usuwanie kamienia na styczeń i jedną dziurę mam do roboty na luty.
Zaniedbałam zęby tym razem, ale przy Maxie wszystko bardziej na stresie robię gdyż on jest bardziej płaczliwy, a ja nie znoszę gdy niemowlę płacze, od razu muszę się nim wtedy zająć, a mąż nie daje rady go uspokoić tak więc w rezultacie poranna i wieczorna higiena jamy ustnej odbywa się bardzo szybko, za szybko :P
Nigdy chyba nie miałam problemu z kamieniem na zębach, mąż mówi że to strasznie boli a znieczulenia nie dają, a ja nie daję sobie NIGDY czegokolwiek robić przy zębach bez znieczulenia,szczerze to zaczynam się bać....

 Czekając na moją kolej zauważyłam że nie deleko mnie siedziała jeszcze kobitka z synem.
Nie byłoby to niczym nadzwyczajnym gdyby nie to że i ona i chłopak byli polakami.
Dzieciak się bawił a mama gadała przez telefon o kuchni xD
Gadała przez komórkę dość cicho, może kapnęła się że jestem polką?
Szczerze łatwo jest poznać swoich po urodzie, jakoś tak instynktownie.
Nie raz jak jesteśmy w sklepie toja lub mąż mówimy sobie żeby być akurat cicho bo Polacy są, i  przeważnie ma się rację 
Jak nie po urodzie to po ciuchach faceta da się poznać, bo jednak polscy mężczyźni niechlujnie się ubierają w porównaniu do szwedów, w to wliczam mega kochanego męża,haha :p
M. co prawda na wyjścia zakłada jeansy a dresy trzyma na domowe przesiadywanie, ale kupowanie nowych bluzek co 5 lat gdy zaczynają łapać dziury to lekka przesada, tak przynajmniej uważam ja, moja matka, i jego siostra, ale my jesteśmy może modnisiami, nie wiem. xD

Życzę Wam przyjemnego wtorkowego wieczoru :)

2 komentarze:

  1. Mawiają, że Polaka identyfikuje się po brudnych butach ;-))))
    Ale fakt, ja też zawsze szybko namierzałam "naszych" w Norwegii, Holandii i na Bałkanach ;-)) Za to mnie z moją urodą, bardzo łatwo było podszywać się pod innych ;-).
    Podobno tak jest z narodami azjatyckimi, że to co dla białych jednakowe - skośnookie, dla nich oczywiste do odróżnienia. Moja znajoma Japonka zawsze pokazała mi w tłumie, że to jest Chińczyk, a to Koreanka. Ona uczuliła mnie na niuanse azjatyckiej urody.

    A czemu uciszacie się, gdy widzicie obok rodaków? Bardzo mnie to zaniepokoiło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po brudnych butach? Pierwsze słyszę,heh :D
      Ja też w miarę umiem rozponać Azjatów przynajmniej wiem że Tajowie,Filipińczycy i Wietnamczycy należą do tych ciemniejszych a Japończycy i Chińczycy do jaśniejszych, jak i po nosach można rozpoznać.
      Ja według obcokrajowców tutaj też niby nie mam typowo polskiej urody bo im polki kojarzą się z jasnowłosymi osobami.
      Było kilka razy że sami Arabowie pytali się mnie czy jestem z Iraku (zawsze to Irak był z jakiegoś powodu) ze względu na ciemne włosy, czarne brwi i przede wszystkim oczy blisko siebie :P
      Jak dla mnie wyglądam słowiańsko, głównie ze względu na mojego kartoflanego nosa xD
      Dlaczego się uciszamy?
      Proste, nie jesteśmy super kontaktowymi ludźmi, a z drugim polakiem najmniej człowiek chce mieć tu do czynienia bo niestety ale powiedzenie polak polakowi wilkiem jest bardzo trafne za granicą.
      Zawsze jest tak że Polacy obmawiają sobie na wzajem pupy, nie raz człowiek nasłuchal się bajek o sobie a niestety w moim miasteczku każdy polak polaka zna (moim rodzicom co prawda świetnie udaje się zostać anonimowymi w tutejszych polskich kręgach).
      No i inna sprawa człowiek w sklepie chce załatwić to po co przyszedł a Polacy lubią zatrzymać i pogadać co nie jest na rękę z dwulatką w wózku z zakupami i ciężkim niemowlakiem w nosidle.
      Nie raz było tak że i inni Polacy którzy i nas wyczaili byli przy nas cicho i tylko obserwowani.
      No i pewnie szwedzka mentalność w człowieka już weszła, ludzie tutaj nawet na klatkę schodową nie wyjdą póki sąsiad nie wyjdzie, ja napewno trochę mam z dzikich szwedów :p

      Usuń