sobota, listopada 14, 2015

Recenzja: Lalka Anna 17'' z Gorączki Lodu od Disney Store

No to co, przechodzimy do 17'' FF Anny teraz :)
 Na starcie już mówię że Ff Elsa  jak dla mnie nie umywa się do tej Anki
(co prawda ogólnie wolę Annowe lalki od Elsowych z powodu doboru strojów, nie jestem zwolenniczką niebieskiej kiecki)
 W zasadzie ta Anna podbiła moje serce na tyle że nazwałabym ją nawet moją ulubioną wersją Anny ze wszystkich LE Ann jakie Disney jak dotąd wydał
 Bardzo podoba mi się rozkład sztucznych rzęs u tej lalki. 
Nie są one wszystkie nienaturalnie długi od początku do końca, lecz stopniowo się wydłużają.
 Naszczęście lalki tym razem nie mają świecącej się skóry co oczywiście jest dużym plusem bo o wiele lepiej i naturalniej lala wygląda.
Lalki mają i tym razem gliterkowe pasemka, ale tym razem Annie naprawdę pasują (nie wiem jak to było przy marcowej Elsie, ale u FF Elsy nie zrobiły one na mnie większego wrażenia)
 Tym razem los mnie obdarował Anną z dobrze doklejonymi rzęsami, dzięki bogu bo to przecież moja ulubiona lalka w kolekcji  teraz xD

 DS włożył dużo pracy w stroje tego zestawu, bo i Anna i Elsa mają dużo haftu na swoich kreacjach.
(ta brożka jest przesłodka tak w ogóle! :3)

 Słoneczniki na spódnicy wyszły zdecydowanie najlepiej 
 Ania nosi urocze pantofelki i zielonkawe rajstopki.
Wygląda to trochę tak jakby miała na zielono nogi po prostu pomalowane ,ale realizm został zachowany i na nóżkach ma prawdziwy materiał :)
 Bransoletka musi być <3
 Uroczo obwiązali tę figurkę kadedry/kościóła sznurkiem

 Anny makijaż jest piękny i dzięki bogu nie taki silny co u Elsy bo szczerze nie pasuje jej taki makijaż jaki ma jako lalka FF...
 Paint job na oku został naprawde dobrze wykonany, jej oczy z niektórych stron wyglądają jak szklane :)

 Inna rzecz która mnie cieszy to to że Disney trzymał się wersji z krótkometrażówki i nie dorobił lalce niepotrzebnego kucyka, to mnie najbardziej denerwowało przy koronacyjnej Annie.
 No i to co mnie zauroczyło w jej fryzurze to to jak bardzo przypomina mi fryzury Amerykanek z lat 50/60'ątych :) 

Moja FF Anna nosi numer: 4976/5000 tak więc ostatnia setka :D

Podsumowując całą recenzję, ta Anna im się naprawdę udała i nie piszę tego tylko dlatego że Anna jest moją ulubienicom, nie, nie.
Po prostu te detale, ulepszone face mold i świetnie wykonana fryzura,makijaż oraz cały strój są tak świetnie wykonana że aż żadna z poprzednich moich lalek się do tej nie porównują.
 Żeby już tak nie słodzić to powiem że jest jedna rzecz którą DS mógł wybrać inaczej, mianowicie materiał sukni.
Wolałabym zobaczyć coś bardziej bawełnianego czy wełnianego tak jak przy marcowej Annie.
Co prawda ja się nie znam, nigdy nie miałam okazji na żywca zobaczyć strojów z epoki 19 wieku oprócz na czarno białych zdjęciach tak więc nie wiem, może kobitki nosiły stroje z podobnego materiału?

Nie długo kochani ostatnia lalkowa recenzja (uff!) czyli Anula z Kristoffem :)
Tej parki możecie spodziewać się max do środy, ale napewno wcześniej napiszę posta o nich, zależy kiedy pocykam fotki :)

Tak na marginesie, na Facebooku jest fanpage który jest swego rodzaju petycją o internetowy Disney Store w Polsce.
Jestem pewna że wielu z was chciałoby żeby ten sklep był dostępny w wersji polskiej online.

Warto jest zawsze podpisać taką petycję bo może coś w przyszłości da, ja kiedyś zrobiłam taką Facebookową petycję o karteczki z Krainy Lodu i po paru miesiącach udało się i wywalczyłam takie karteczki u Derforma ;)
Chcemy internetowy Disney Store w Polsce
Klikajcie lubię to! :)

3 komentarze:

  1. Ania ma zbyt poważną fryzurę moim zdaniem T^T
    Iris

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz wspaniałą kolekcję! :) Anna jest przepiękna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. buciki mnie rozbawiły,
    fryzura - zachwyciła ♥

    OdpowiedzUsuń