poniedziałek, listopada 09, 2015

Recenzja: Fairytale Designer Hero/Villain para: Elsa i Hans lalki LE od Disney Store

Tego roczne lalki designerskie nie przykuły mojego zainteresowania tak ja te sprzed roku i dwóch lat.
Mowa o kolekcji Fairytale Hero/Villain kolekcji w której księżniczki występują razem ze złoczyńcami ze swoich filmów.
Ja zdecydowałam się kupić tylko Elsę z Hansem.
Oto jak i moja parka wygląda:
 Lale w swoim zacnym plastikowym więzieniu razem z kartonem.
Nawet nie wiecie jak irytujące są te kartony, gdyż widać że powinny stwarzać element dekoracyjny, ale kiedy nie ma w domu tyle miejsca na nie to niestety albo się walają po półkach lub w moim przypadku, idą do piwnicy, a szkoda bo są  naprawdę ładne :p

 Elsa w porównaniu do wersji 17'' ma o wiele lżejszy makijaż, bardziej przypominający ten z filmu.
 Naszczęście trafiła mi się kolejna lalka z odpowiednio doczepionymi rzęsami (po Ance jest to mój taki bzik i najgorszy koszmar,lol)
 Włosy Elsy wypadają trochę płasko przez co chwilami wydaje się mieć płaską twarz...
 Sukienka jest ładna, co prawda warkocz jest przesadnie gruby i długi.

 Na sukni naszej królowej śniegu są narysowane małe śnieżynki które dodają lekkiego uroku.




 Ten profil Elsy jest co prawda wyjątkowo ładny, wygląda na to czyli że i lalki nawet mają swoje gorsze profile,heh.
 Odnoszę wrażenie że Elsa i Hans wyglądają bardziej jak skłócone małżeństwo w tym zestawie lub para kryminalistów w stylu Bonnie i Clyde'a
 Hans nie robi większoego wrażenia. Niestety wygląda on jak wersja lalki klasycznej


Moja parka nosi numer 5504/6000

Gdyby nie to że w tej kolekcji była parka z Krainy Lodu to najprawdopodobniej nie zawracałabym sobie głowy ani jednym zestawem.
Jak na lalki o tej cenie (w szwedzkim DS kosztują 1500kr) mało postarali się jeżeli chodzi o stroje i wygląd lalek.
Jeżeli ktoś kupił ten zestaw jako rekompensatę za ominiętą SQ 17'' Elsę to niech nikt nie myśli że Elsa z tego zestawu im ją zastąpi, naprawdę  daleko tej małej damie do jej dużej koleżanki.
Z całej mojej kolekcji są to najsłabsze LE lalki jakie miałam, niestety.

5 komentarzy:

  1. "Odnoszę wrażenie że Elsa i Hans wyglądają bardziej jak skłócone małżeństwo w tym zestawie lub para kryminalistów w stylu Bonnie i Clyde'a"- miałam dokładnie takie same skojarzenie ;)
    Choć wbrew pozorom mi te lalki bardzo się spodobały ;)
    Czy mogłabyś sfotografować je obok pozostałych limited z Twojej kolekcji? Takie porównanie wielkości i jakości ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz na myśli porównanie tylko Snow Queen Elsy z tym zestawem czy totalnie wszystkich lalek?
      Szczerze mówiąc zrobienie zdjęcia im wszystkim było by trochę ciężkie bo mam je porozmieszaczane na ścianach w dwóch pokojach i byłoby to za dużo roboty dla mnie przy dzieciakach xD
      Porównanie tego zestawu z SQ Elsą mogę zrobić za jakiś czas co prawda razem z FF Elsą która nie długo mi dojdzie :)

      Usuń
  2. Miałam na myśli po prostu jedną z "dużych" Els, obojętnie czy SQ, czy FF, bo oprócz nich chyba miałaś jeszcze Elsę w stroju koronacyjnym (chyba, że coś pokręciłam?). Po prostu byłam ciekawa różnicy ;)
    Sama mam parę lalek kolekcjonerskich (głównie dyniek), ale tych od DS nie bardzo ogarniam, tyle co na Twoim blogu je sobie pooglądam. Frozen bardzo lubię jako film (fajna grafika, ale dlaczego Disney poszedł na łatwiznę i nie zrobił klasycznej animacji?!), rysunek, animacja i te sprawy to mój żywioł, o lalkach jednak niewiele mogę powiedzieć, do panien od Disney'a mnie nigdy za bardzo nie ciągnęło, ale pooglądać zawsze fajnie ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. profil ma fantastyczny - i te zaognione od mrozu poliki!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rany, to było udane porównanie haha. Miło znaleźć blog kogoś, kto też lubi tak bardzo animację. Polecam Ci swojego bloga, który będzie poświęcony właśnie filmom i serialom animowanym: http://radioaktywny-cukier.blogspot.com/
    A tutaj jeszcze na pewno zajrzę!

    OdpowiedzUsuń