piątek, listopada 27, 2015

Paczka Disney Store dla dzieciaków

Mąż dzisiaj odebrał paczkę z DSa, tym razem wszystko było dla dzieciaków (ubranka).
To co mnie zdziwiło to fakt że DS zaczął wysyłać swoje miękkie produkty w torbach zamiast kartonów.
 Dziś złożyłam zamówienie na kubek z Simbą z serii Animation Collection i mam nadzieję że nie wyślą go tak na dziko w reklamówce xD

Ninie kupiłam kapcie i piżamę z Zosią ponieważ miłość młodej do tego serialu rośnie co raz bardziej (wczoraj dużo zachodu robiła o to że jej koleżanka miała parasolkę z Zośką, coś nowego bo zazwyczaj dzieciaki reagują na jej plecak,kurtkę czy czapkę z KL/Zosią xD)

Dla małego kupiłam bodziaka z Chudym oraz na przyszłość bluzkę z Chewbaccą <3
Ciężko jest o ubranka ze Star Wars na chociażby 2latki tak więc gdy zobaczyłam że ta bluzka jest w tak małym rozmiarze musiałam ją kupić, mimo że półtora roku minie zanim będzie mógł ją nosić xD

Jutro zaczynamy dekorować mieszkanie na święta i nie mogę się już doczekać x3

Kiedy wy zaczynacie dekorować świątecznie wasze domy? :)

Gdy stare dewoty nie mają co robić....

Okej, a więc nie od dzisiaj młodsze i starsze generacje są jak ogień i woda.
Mieszamy w dzielnicy gdzie mieszka dużo starszych ludzi i młodych rodzin.
Niestety ma na klatce mamy tylko starszych sąsiadów, co od jakiegoś czasu daje nam ostro po pupach.
Mam trzech sąsiadów którzy czepiają się nas o pralnie i o 'dźwięki' które dochodzą z naszego mieszkania (twierdzą że mamy suszarkę w domu i że ja codziennie ją włączam między godziną 14:30 a 16:00).
Na początku chodziło tylko o tą przeklętą suszarkę (której nawet nie mamy). Byliśmy u dziadków porozmawiać na ten temat i wyjaśniliśmy sobie jedno i drugie i człowiek myślał że są na tyle ogarnięci że dotarło do nich no ale nie, po dwóch miesiącach zaczął się ten sam problem, i tym razem udało się staruszków zwabić do naszego mieszkania żeby przejrzeli na własne oczy że u nas nie ma czegoś takiego jak suszarka, i że mamy tylko pralkę która jest cicha i z resztą nie ma żadnych zakazów dotyczących posiadania pralki w mieszkaniu.
 Babcia się dziwiła i mówiła jak to ona nie chce żeby dochodziło do takich kłótni między nami sąsiadami (a w pralni gdzie mąż się zawsze na nich napotyka, babka drze mordę na niego).
Byli, zobaczyli, my jeszcze spotkaliśmy się z gościem który jest od pilnowania porządku na naszym terenie i sam przyznał że nie mamy suszarki, a prać w pralni możemy kiedy tylko chcemy, byle żeby nie był to czas już przez kogoś zajęty.
Niestety po tygodniu cyrk się zaczął na nowo i nadal starsze potwory twierdzą że mamy suszarkę ORAZ nowym problemem stało się to że za dużo mamy prania i po co czemu tak często pierzemy (raz na tydzień).
Powiedzmy sobie wprost. 
Mając dwójkę dzieci poniżej 3 roku życia dużo się brudzi. Max umie się posrać dosłownie bez przesadzania po same plecy i to częściej niż się zdarzało Ninie, Nina z kolei jest takim dzieckiem że często rzyga. 
W pralce domowej pierzemy tylko rzeczy dzieci bo nie chcemy żeby ewentualnie coś złapały z pralek publicznych.
Te dziadki po prostu nie mogą zrozumieć ile to się brudów zbiera przez tydzień przy dzieciach, no i wiadome, człowiek codziennie się myje i zmienia bieliznę, staruszkowie twierdzą że też codziennie zmieniają i się myją, ale jakoś nie wierzę w to żeby mieli wystarczająco skarpet i gaci na zmianę na powiedzmy dwa tygodnie czy też tym bardziej żeby codziennie się myli, higiena to przecież nic w czym dziadki powyżej 80 roku życia są dobre :P

Wczoraj trafiła się jednak akcja z bossem wszystkich natrętnych staruszek, taka babcia alfa.
Ona podobno nakręca tych dziadków z którymi już od sierpnia mamy na pieńku.
Mąż opowiadał że parę razy już miał z nią do czynienia (mąż robi pranie w pralni) ale wczoraj przegięła.
Nawyzywała męża od idiotów,imbecylów itd. za robienia prania. 
Nawet zaczęła grzebać w naszych BRUDNYCH rzeczach aby oszacować ile my pierzemy.
Przecież to jakiś obłęd jest!

Mąż zachowuje zimną krew przy tych starych moherach, ale też się w środku gotuje.
Babcia wychodząc trzasnęła drzwiami, mąż je jeszcze otworzył i tylko powiedział że tak się nie robi, a ona się wróciła i trzasnęła tak że aż okna się zatrzęsły.
To się nazywa cyrk na kółkach moi kochani :))

Poszliśmy wczoraj na spotkanie mieszkańców które było o 18:30 wczoraj.
Było szefostwo i kilka innych mieszkańców.
Dowiedzieliśmy się że inni też mają z nią problem i że babcia czepia się nawet o to jak pranie jest rozwieszone i czy dobrze zostało wyprane.
A, no i dowiedzieliśmy się że mąż gra w hockeya i że pierzemy dla kogoś innego, no proszę ile to się człowiek dowie na swój temat z plotek :))

 Jeden z szefów ma zadzwonić do tej dewoty i po raz setny z nią pogadać, a nam dano radę żeby dzwonić następnym razem na policję jeżeli mąż zostanie zwyzywany lub jeżeli w naszych rzeczach będzie grzebać.

Tym starcom naprawdę powinno się znaleźć jakieś zajęcie bo jak widać emerytura nie działa dobrze na ludzi :P
 Tak się chwilami człowiek zastanawia czy ta nagonka na nas istnieje tylko dlatego bo kilku dziadkom poważnie się nudzi, czy też ma to też jakieś podłoże rasistowskie szczerze mówiąc :P

poniedziałek, listopada 23, 2015

The Lion Guard

Wczoraj na Disney Channel USA miało premierę nowego serialu (film wprowadzający)  Disney Junior pod tytułem The Lion Guard.
The Lion Guard jest serialowym spin offem Króla Lwa.
Serial ma opowiadać o przygodach dzieci Simby i Nali, głównie o przygodach młodszego Kiona który staje się liderem grupki zwierząt mających na celu opiekę nad innymi zwierzakami potrzebującymi pomocy.
Kion i jego przyjaciele mają być czymś w stylu strażników porządku.
Szczerze to nie wiem dokładnie o co będzie chodziło w tym serialu, bo pomimo że obejrzałam tylko dwa zwiastuny z dźwiękiem, resztę na mute i możliwe że coś mi umknęło xD

Szczerze to jestem mocno podjarana tym serialem i mam nadzieję że nie długo trafi do szwedzkiego disney juniora :)
Król Lew był dużą częścią mojego wczesnego dzieciństwa i możliwość podzielenia się światem Simby z moimi dzieciakami będzie czymś wręcz magicznym :)

Uwielbiam z Niną oglądać Jej Wysokość Zosię,ale Kion i jego kumple będą mieli dla mnie wartość sentymentalną.
 W końcu świat Simby istniał już w tej samej formie w moich czasach, i nawet w serialu będzie Kiara która była jedną z moich ulubionych postaci gdy byłam mała (szczerze to zaczynam mieć ochotę zbierać wszystko co z Kiarą jest związane ale to byłaby lekka przesada,lol).
Zosia jest naprawdę fajnym serialem dla maluchów i super jest zobaczyć Ariel i resztę księżniczek, lecz za moich czasów księżniczki nie były jeszcze tak bardzo traktowane jak jedna masa tak jak to dzisiaj jest, no i nie lubię tej papierkowej 3d animacji :p
Na Disney Store USA zapowiadają nawet zabawki :D 
Już wiję  plany nad kupnem pluszaków ze wszystkimi postaciami, w szczególności z tymi kotowatymi, no i myślę że Bunga (zwierzak na grzbiecie hipopotama) będzie faworytem czym dzieciaki będą starsze, przynajmniej Nina :)


The Lion Guard jest napewno skierowany całkowicie do dzieci tak więc ci z was którzy myślą nad obejrzeniem wprowadzającego filmu, 'Return Of The Roar' niech nie spodziewają się ambitnego serialu.
Do TLG trzeba raczej podejść z nastawieniem dziecięcym i nutką nostalgii :)

Tak w ogóle kochani, jeżeli jesteście w grupie FB zwanej 'Polscy Fani Filmów Disneya' mamy teraz akcję Mikołajkową na której możecie wysłać drugiej osobie drobny disneyowski prezencik jak i oczywiście dostać jakiś w zamian :)

Jeżeli chcecie brać udział odezwijcie się do adminki Belli, miłej zabawy! :)

niedziela, listopada 22, 2015

Nieudana sobota...

Hejka!

Wczorajszy dzień spędziłam z dzieciakami sama w domu.
Niby fajnie i w ogóle, ale wiadome że w weekend chciałoby się pobyć też z tą drugą połówką a już z rana zdążyliśmy się pożreć...
Już w piątek wiedzieliśmy że M. będzie musiał iść do pracy i zaplanowałam sobie że ten cały czas co on będzie w robocie ja z dzieciakami spędzę u moich rodziców bo i to będę miała z kim pogadać na poziomie no i dzieciaki będę w innym środowisku.
Tak jednak się nie stało i cały dzień w domu spędziliśmy bo pokłóciłam się z mężem gdy przyjechał na obiad o jedną pierdołę przez co zdecydowałam się odmówić naszą wizytę i zadzwoniłam do mamy że nas nie będzie.
Nie zbyt ładnie bo wiem że mama przygotowała i jedzenie i zabawki dla Niny, ale niestety jak ja jestem wściekła to nie myślę logicznie.

Tak więc cały dzień spędziliśmy w domu a  M. zamiast do zapowiadanej 16 został do 20, bo dłużej mu zeszło w robocie, no i gdy wrócił jeszcze pokłóciliśmy się gdy Nina zwymiotowała, czyli dwie kłótnie jednego dnia, po prostu super!
Dzisiaj są jego 29 urodziny, i byłoby miło gdyby nastrój był trochę milszy dzisiaj, nie chcę żeby cały weekend był przez głupoty zepsuty  :P

Eh, czasem dni umieją być tak paskudne że aż żyć się odechciewa, hmy. 
Najgorzej w weekendy bo weekendy lubię mieć spokojne i przyjemne. :/
Jak widać wybitnie nam się wczoraj w domu nudziło xD

A jak wam mija ten weekend? Mam nadzieję że lepiej niż mnie :c

piątek, listopada 20, 2015

Świąteczne ciuszki

Hej wam :)

W środę mąż odebrał mi z poczty ubranka świąteczne dla dzieciaków od Disney Store :)
Ustaliłam już taką tradycję że dzieciaki na Wigilię u moich rodziców noszą stroje Mikołaja.
W tym roku co prawda tylko Max będzie w mikołajkowym przebraniu, a Nina ubierze sweterek świąteczny bo na jej rozmiar nie ma już strojów Mikołaja.
 Myślę też nad swetrem świątecznym i dla mnie, heh.
Gdyby tak jeszcze męża dało się zachęcić na zakup świątecznej bluzki chociaż byłoby super, ale na nim nie można polegać bo strata kasy.
Jasne trochę marnowanie pieniędzy to jest, no ale potem patrząc na takie świąteczne fotki sprzed lat człowiek wracałby wspomnieniami do takich rzeczy ;)

Oto jak Nina prezentowała się w ciuszkach w poprzednie święta:
Pierwsze święta Niny 2013, miała 4 miesiące na zdjęciu :)
(jak widać zdjęcie robione żelazkiem)
No i Nina w Zeszłym roku w wieku 14 ;ub 16'stu miesięcy, nie pamiętam teraz dokładnie :)

Pomyśleć że w tym roku na święta będziemy mieli dodatkową osóbkę,czyli Maxa. :3
Ciekawa jestem jak Max będzie reagował na te wszystkie światełka i ozdóbki <3
Co do Niny to mam straszne obawy co do choinki, wydaje mi się że  ta nie będzie mogła za długo stać bo dzieciak nam ją po prostu zrujnuje :p

Tyle co ja zainwestowałam w te święta, liczę że będą po prostu magiczne.
W tym roku wyjątkowo nie mogę doczekać się grudnia.
Mieszkanie zaczynam przyozdabiać już 28 lub 29 listopada czyli weekend na czas na pierwszy adwent.
Z choinką się wstrzymamy, i zobaczę czy ubierzemy ją 13 grudnia (dzień Św. Łucji i dużo ludzi tego dnia tu ubiera choinkę), albo tydzień przed świętami, sama nie wiem.
Z jednej strony chcę żeby chojak trochę postał, a z drugiej strony nie chcę męczyć się z ciągłym odganianiem Niny, heh.
To będzie nasza pierwsza choinka (ta na zdjęciu jest  moich  rodziców) oraz nasza pierwsza Wigilia tylko we czwórkę.
Szczerze to nigdy nie obchodziłam Wigilii bez moich rodziców, zawsze do nich przyjeżdżaliśmy nawet jak się wyprowadziłam do męża 5 lat temu.
W tym roku odwiedzimy ich dopiero w pierwszy dzień świąt, ponieważ mój ojciec będzie miał całodniowy dyżur w szpitalu 24 grudnia  :(

To tyle na dzisiaj kochani, do następnego razu! :)

czwartek, listopada 19, 2015

Disneyowskie 3D pocztówki z Japonii

Wiecie co, jestem naprawdę zadowolona że nareszcie mam za mną recenzje lalkowe :)
Nie to żebym nie lubiła o nich pisać, ale kiedy jest tyle lalek do opisania w krótkim czasie to naprawdę jest to deczko denne.

Dlatego też dziś chcę wam pokazać moje najnowsze dodatki do Disneyowskiej/postcrossingowej kolekcji :)

Oto i pocztówki 3D z Japoni!
Pierwszy raz gdy je zobaczyłam na Etsy zakochałam się w nich :)
Są co prawda bardzo drogie i 3 miesiące zajęło mi uzbieranie tej wesołej gromadki a i tak brakuje mi jeszcze pocztówki z Alicją.

Oto i pocztóweczki z bliska






 Jak widać księżniczki (oprócz Anny i Elsy) są narysowane trochę w stylu anime/manga co widać głównie po oczach.
Te pocztówki są naprawdę cudne i zdjęcia nie oddają ich realnego wyglądu niestety.:(
Japończycy wiedzą jak uczynić coś zachodniego typowo 'kawaii'.
Mam nadzieję że więcej wypuszczą takich cudeniek w przyszłości :)

Dodatkowo wrzucam też fotkę dwóch 3D pocztówek z Disney World (księżniczki i Mickey z Minnie) oraz fotkę lakierowanej kartki z Paryskiego Disneylandu <3

poniedziałek, listopada 16, 2015

Recenzja: Lalki Disney Store Fairytale Couple Designer Anna i Kristoff

No dobra kochani,
Nadeszła pora na ostatnią lalkową recenzję w tym roku! :D
Lalkowy maraton kończę Anną i Kristoffem z serii Designer Fairytale Couple.
 Oto i moi 'nowożeńcy' :D
Anna i Kristoff w strojach ślubnych u Trolli :)
 Ania i Krzysiek z arta na kartonie <3
 Niestety zdjęcia nie są wystarczająco ostre ponieważ mój aparat ma jakieś fochy, ale myślę że i tak te zdjęcie wystarczają :)
 Siwy kosmyk Anny w grzywce jest zdecydowanie mocniejszy niż u innych lalek.
Bardzo dobrze że DS pamiętał o tym szczególe, gdyż scena ślubna u trolli była po tej w której Elsa trafiła Annę swoją lodową magią w serce.
 Kristoff jak Kristoff, wygląda jak lalka klasyczna, po prostu w nowej szacie :)


 Szczerze to stroje nie są nie wiadomo jak wystawne. Kilka kryształków u Anki, trochę haftu na gorsecie i spódnicy, ale też są one równie wyrafinowane co u lalek 17''.
 W porównaniu do Belli czy Roszpunki które miałam, Anna i Kristoff  nie mają  efektu 'heirloom' czyli typowo eleganckich lalek w wypasionych strojach, no ale nie wszystkie muszą wyglądać jak prawdziwe królowe i króle. 
 Ich peleryny są co prawda przyozdobione trollowymi wzorkami, tak więc nie mogę powiedzieć że totalnie nie ma dodatków na tych lalkach.
Moja parka nosi numer 5708/6000

Pewne negatywy mój zestaw ma, na przykład na twarzy Anny jest kilka plamek ciemnego kleju czego nie znoszę, no ale co mam zrobić że akurat taka para mi się trafiła,heh.
Cieszę się i tak że mam Annę i Kristoffa w moim zbiorze lalkowym.
Teraz kolejnym celem lalkowym jest 17'' Elsa z tego marca no i być może przy odrobinie szczęścia kupię też designerską koronacyjną Elsę z Hansem z D23 Expo, ale to jest mało prawdopodobne bo ich cena idzie w górę :p

sobota, listopada 14, 2015

Recenzja: Lalka Anna 17'' z Gorączki Lodu od Disney Store

No to co, przechodzimy do 17'' FF Anny teraz :)
 Na starcie już mówię że Ff Elsa  jak dla mnie nie umywa się do tej Anki
(co prawda ogólnie wolę Annowe lalki od Elsowych z powodu doboru strojów, nie jestem zwolenniczką niebieskiej kiecki)
 W zasadzie ta Anna podbiła moje serce na tyle że nazwałabym ją nawet moją ulubioną wersją Anny ze wszystkich LE Ann jakie Disney jak dotąd wydał
 Bardzo podoba mi się rozkład sztucznych rzęs u tej lalki. 
Nie są one wszystkie nienaturalnie długi od początku do końca, lecz stopniowo się wydłużają.
 Naszczęście lalki tym razem nie mają świecącej się skóry co oczywiście jest dużym plusem bo o wiele lepiej i naturalniej lala wygląda.
Lalki mają i tym razem gliterkowe pasemka, ale tym razem Annie naprawdę pasują (nie wiem jak to było przy marcowej Elsie, ale u FF Elsy nie zrobiły one na mnie większego wrażenia)
 Tym razem los mnie obdarował Anną z dobrze doklejonymi rzęsami, dzięki bogu bo to przecież moja ulubiona lalka w kolekcji  teraz xD

 DS włożył dużo pracy w stroje tego zestawu, bo i Anna i Elsa mają dużo haftu na swoich kreacjach.
(ta brożka jest przesłodka tak w ogóle! :3)

 Słoneczniki na spódnicy wyszły zdecydowanie najlepiej 
 Ania nosi urocze pantofelki i zielonkawe rajstopki.
Wygląda to trochę tak jakby miała na zielono nogi po prostu pomalowane ,ale realizm został zachowany i na nóżkach ma prawdziwy materiał :)
 Bransoletka musi być <3
 Uroczo obwiązali tę figurkę kadedry/kościóła sznurkiem

 Anny makijaż jest piękny i dzięki bogu nie taki silny co u Elsy bo szczerze nie pasuje jej taki makijaż jaki ma jako lalka FF...
 Paint job na oku został naprawde dobrze wykonany, jej oczy z niektórych stron wyglądają jak szklane :)

 Inna rzecz która mnie cieszy to to że Disney trzymał się wersji z krótkometrażówki i nie dorobił lalce niepotrzebnego kucyka, to mnie najbardziej denerwowało przy koronacyjnej Annie.
 No i to co mnie zauroczyło w jej fryzurze to to jak bardzo przypomina mi fryzury Amerykanek z lat 50/60'ątych :) 

Moja FF Anna nosi numer: 4976/5000 tak więc ostatnia setka :D

Podsumowując całą recenzję, ta Anna im się naprawdę udała i nie piszę tego tylko dlatego że Anna jest moją ulubienicom, nie, nie.
Po prostu te detale, ulepszone face mold i świetnie wykonana fryzura,makijaż oraz cały strój są tak świetnie wykonana że aż żadna z poprzednich moich lalek się do tej nie porównują.
 Żeby już tak nie słodzić to powiem że jest jedna rzecz którą DS mógł wybrać inaczej, mianowicie materiał sukni.
Wolałabym zobaczyć coś bardziej bawełnianego czy wełnianego tak jak przy marcowej Annie.
Co prawda ja się nie znam, nigdy nie miałam okazji na żywca zobaczyć strojów z epoki 19 wieku oprócz na czarno białych zdjęciach tak więc nie wiem, może kobitki nosiły stroje z podobnego materiału?

Nie długo kochani ostatnia lalkowa recenzja (uff!) czyli Anula z Kristoffem :)
Tej parki możecie spodziewać się max do środy, ale napewno wcześniej napiszę posta o nich, zależy kiedy pocykam fotki :)

Tak na marginesie, na Facebooku jest fanpage który jest swego rodzaju petycją o internetowy Disney Store w Polsce.
Jestem pewna że wielu z was chciałoby żeby ten sklep był dostępny w wersji polskiej online.

Warto jest zawsze podpisać taką petycję bo może coś w przyszłości da, ja kiedyś zrobiłam taką Facebookową petycję o karteczki z Krainy Lodu i po paru miesiącach udało się i wywalczyłam takie karteczki u Derforma ;)
Chcemy internetowy Disney Store w Polsce
Klikajcie lubię to! :)

czwartek, listopada 12, 2015

Recenzja: Lalka Elsa 17'' z Gorączki Lodu od Disney Store

Cześć kochani :)
Uff, dziś otwarcie pierwszego fizycznego sklepu Disney Store w Szwecji odbędzie się wieczorem a ja gniję w moim małym Kalmarze x.x 
Dałabym naprawdę dużo żeby mieszkać teraz w Sztokholmie, jej, czemu życie jest takie nie uczciwe? xD

No dobra, ponarzekałam a teraz pora na samego posta...

Otóż kochani, doszły mi wczoraj lalki od DS które pozamawiałam. 
Ten post będzie o tej pannie:
 Z Elsą w stroju z krótkometrażówki 'Gorączka Lodu' miałam trochę przebojów....
 ....mianowicie to owa pani musiała zostać zakupiona z amerykańskiej strony Disney Store, ale dlaczego może się pytacie skoro jest szwedzki DS czy nawet angielski?
 No cóż, na szwedzkim  DS'sie był straszny lag (na innych europejskich też podobno) przez co gdy miałam już płacić za wszystkie trzy zamówienia,Elsa wyświetliła mi się jako wykupiona...
 To był największy fail w mojej lalkowej karierze gdyż nigdy nie miałam takiego przypadku, internet mamy na tyle szybki źe powinien sobie poradzić, no ale za dużo ludzi kupowało te lalki i winą obarczamy nowy system DSa.

 I tak miałam farta bo wielu ludzi ominęło nawet Annę i byli w stanie kupić tylko designerski zestaw Anny z Kristoffem.
 Nie powiem, lekko się załamałam bo jako, Ankę oraz zestaw designerski kupiłam a Elsy nie będę miała??
 No ale , przecież zaraz, jest jeszcze boss wszystkich sklepów Disneyowskich czyli Disney Store USA 
Amerykanie mają swoje wydanie zawsze dzień po Europie.
 I tak więc z rana na drugi dzień zasiadłam ponownie przed kompem.

 No i owocem jest ta właśnie Elsa która przyleciała UPSem.
W jeden dzień odbyła trasę z USA do Europy.
 Oczywiście taka 2 dniowa dostawa ma swoje minusy,,,
 Lalka kosztowała 119$, wysyłka 76$, no i jeszcze dowalono mi cło w wysokości 48$....
 Tak więc Elsa kosztowała mnie o wiele więcej niż bym sobie życzyła...
 Całe moje oszczędności poszły na te dodatkowe koszta, oszczędności za które resztę świątecznych rzeczy miałam kupić...
 Mąż musiał pokupować resztę, no ale hej, i tak ja pokupowałam większość świątecznych gratów jak i prezenty tak więc tak mnie już wesprzeć finansowi mógł. :p

No a więc, chcecie pewnie wiedzieć co myślę o nowej Elsie?
Lalka cudna, tło jest tak piękne na żywca że się tego nie da opisać, strój Elsy ma więcej szczegółów od sukni SQ Elsy.
Wiem że dużo posiadaczy tej Elsy oraz SQ Elsy uważa że ta wypada lepiej, ale nie wiem, ja wolę śnieżną Elsę, może z sentymentu że ona i Anna z 2013 roku były moimi pierwszymi lalkami kupionymi z DSa.

Za jakiś czas postaram się zrobić porównanie obydwu Els, ale tak od razu się za to nie wezmę bo będę potrzebowała odpoczynku od tych lalkowych postów,lol xD

Moja Elsa nosi numer 583/5000 czyli jest jedną z wczesnych lalek w produkcji  :)