wtorek, sierpnia 25, 2015

Nowe zakupy z Disney Store

Hejka!

Dziś pochmurny dzień mamy. 
Pogoda widać się już psuje, ale szczerze cały sierpień był piękny z tylko dwoma deszczowymi dniami.
Dziś jak odbierałam Ninę z przedszkola akurat zaczynało kropić, a z faktem że moja lala przejmuje się każdą drobną rzeczą zaczęła histeryzować z powodu kropelek które padały jej na główkę x3

Nina została dziś w przedszkolu na 5 godzin.
Młodą przedszkolanki wychwalały za to że tak zawzięcie malowała.
Podobno gdy wszystkie inne dzieci zmęczyły się malowaniem, ona nadal dzielnie malowała białą farbką, i ba, jej malunek trafił nawet na ścianę, a dziecko odebrałam całe w farbie xD 
Jeść nie chciała ( po za oliwkami) , czyli 5 godzin o suchym pysku była.
Gdy wróciłyśmy zrobiłam jej tradycyjnie owsinakę z bananem i kurczę, wsunęła ją w 15 minut jak nigdy o.0
Widać że dzieciak był głodny. 
Ku mojemu zdziwieniu mała na leżakowaniu przespała się godzinkę, myślałam że nie będą w stanie jej uspać a tu proszę jaka niespodzianka xD

Tak więc, pierwszy dłuższy dzień w przedszkolu mamy za nami a mi było nawet miło odpocząć od mojego diabła :)

Nie dawno z mężem wróciliśmy z poczty gdyż mieliśmy paczkę do odebrania ze sklepu Disneyowskiego.

Zamówiłam Ninie nową bluzę, dodatkową bluzeczkę.
Dla Maxa zamówiłam nowego bodzia z dłuższym rękawem oraz zestaw skarpetek.
Sobie natomiast kupiłam pina z Ralfem Demolką, gdyż lubię tą postać :)

A oto i jak nowy Ralf prezentuje się na stronie różnorodnej w moim pinsowym segregatorze:

Jeszcze miejsce jest na dwa pinsy ;)
Dziś wyszedł fajny pin z Ariel i Erykiem,ale niestety przepiłam pieniądze na inne rzeczy tak więc mnie ominął ;p
No ale niestety, Nina musiała przecież mieć nowe ciuchy do przedszkola a dzieciaki są dla mnie na pierwszym miejscu :)

Do następnego razu moi drodzy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz