poniedziałek, listopada 03, 2014

18 tydzień

Taki mały update ciążowy ;)

Dziś weszłam w 18 tydzień ciąży. Ta ciąża  szybko mi leci, pomyśleć że za dwa tygodnie minie połowa ciąży <3
Na razie jeszcze nie zaczęliśmy masowo kupować rzeczy dla drugiego, ale z drugiej strony wcale też tak ich dużo nie potrzebujemy, gdyż trochę zostało jeszcze po Ninie.
Głównie to musimy kupić ciuchy na rozmiar od zera do trzech miesięcy, gdyż wszystkie po Nince zostały sprzedane.
Sama na razie zainwestowałam w kilku ubranek, gdyż źle czułam się z tym faktem że jeszcze nie zaczęliśmy kupować rzeczy (przy Ninie do 24 tygodnia ciąży mieliśmy praktycznie wszystko oprócz kołyski, tak więc druga połowa ciąży była lajtowa).
Jak widać wszystko na razie w słoniki Dumbo, a ja oczywiście nie mogłabym ominąć okazji na skompletowanie wyprawki praktycznie całkowicie Disneyowsiej ;D

W przyszły poniedziałek będziemy mieli drugie jak i ostateczne USG, mam nadzieję że dowiemy się czy czeka nas chłopiec czy też dziewczynka, zawsze to łatwiej będzie kupoować resztę rzeczy ;)

Tak  zwanego fishman'a (tak i Ninę nazywaliśmy póki niedowiedzieliśmy się że jest dziewczynką) odczuwam już od dwóch tygodni.
Takie delikatne kopniaki które nawet jeszcze nie są dobrze widoczne :)

Jak na razie przytyłam 3,5kg będąc w 4 miesiącu ciąży. Myślę że na razie dobrze idzie, no i że ćwiczenia trzymają mnie w odpowiednim takcie.
Przy Ninie przytyłam 20kg, ale przyznam że wtedy nie kontrolowałam wagi i jadłam za dwoje, co oczywiście było złe.
Ja niestety mam coś w sobie z pasibrzucha i ciąża była dla mnie usprawiedliwieniem na obrzarstwo :p
Lecz nie tym razem. 
Po połogu mam zamiar też wziąść się za konkretne ćwiczenia bo  nie powiem, robi się co raz bardziej pod górkę, i nie daję rady (no i nawet nie mogę) dawać za dużo czadu na siłowni.
Mam zamiar schudnąć do 63kg przez pierwszy rok od porodu.
Będzie to wymagało ciężkiej pracy, ale nie chcę na stałe zostać taka puszysta, pełno jest ciuchów które bym chciała sobie kupić, ale wiem że albo będę w nich tragicznie wyglądała, albo  po prostu nie ma mojego rozmiaru...

It's a hard life being a fetto :p

Jak na razie minęło 45.4% ciąży i do rozwiązania zostało 153 dni <3 <3


1 komentarz: