niedziela, października 19, 2014

Recenzja: Lalka Auorora LE od Disney Store

Dziś znalazłam czas (przymusem mąż musiał poświęcić swój cenny czas komputerowania xD) na nacykanie zdjęć Aurorze :)
Robienie zdjęć tym lalkom zawsze sprawia mi dużą przyjemność, a twarz oczywiście jest głównym moim fokusem, dlaego też dużo zdjęć będzie właśnie mordki Różyczki :3
Muszę przyznać że świetna z niej modelka była, i nawet lepiej wyszła na nie których zdjęciach niż koronacyjna Elsa którą ciężej mi się fotografowało :p

Aurora z przodu, jeszcze w zewnętrznym kartoniku który potem usuwam zostawiając samą plastikową szybkę, żeby jak najwięcej samej lalki było widać :)
Auoror wyprodukowano 5000, na Europę różowych wersji było 500, podczas gdy niebieskich wydano 1000.
Tył opakowania, doprawdy romantycznie wyglądający ;)

Aurora w plastikowej kopule.
Na początku każdą z lalek trzymałam także w zewnętrznym kartonie, głupia ja nawet nie wiedziałam ile traciłam zasłaniając tyle istotnych szczegółów tych lalek ;p

No i doszliśmy do punktu w którym zasypię was fotografiami samej twarzy lalki ;p
Różyczka ma typowo mocny makijaż dla tej linii lalek. 
Tak jak i reszta ma piękne długie sztuczne rzęsy, delikatny, różowy  cień do powiek, no i kreska w stylu gwiazd Hollywood z lat 60'ątych i 70'ątych. <3

Usta ma pomalowane na różowo, na policzki naniesiono odrobinę różu.
Grzywkę ma podkręconą w mały twisterek taki jaki miała w filmie.
We włosach ma piękne złote pasemka, wydaje mi się że Roszpunka też ma podobne? :)

Z tej perspektywy lepiej widać loczek u lalkowej grzywki <3

Profil Aurory z różnych stron, sama nie wiek który lepszy, obydwa są piękne :)
Z tej strony widać pięknie makijaż lalki.
Kreska jest idealnie zrobiona na równi z rzęsami :)
Oczywiście loków nie mogło zabraknąć również na końcówkach. 
Jak pamiętamy Różyczka miała piękne loki i w filmie.
Wydaje mi się że Disney Store udało się uchwycić piękno jej fryzury wyśmienicie, wiadome, nie mogło być identycznie jak na animacji bo to nie możliwe, ale efekt, jak na lalkę jest świetny :)
Cieszę się także że nie zrobili jej włosów bardziej żółtawych tak jak u Kopciuszka z 2012 roku.
Z tego co widziałm na zdjęciach Kopciuch ma włoski typowo Barbiowe, a te nigdy mi się do końca tak nie podobały.
Lalki LE zdecydowanie z każdą nową robią się co raz bardziej interesujące i mają podnoszone standardy :)
 Przechodząc do samego stroju lalki teraz....
Aurora ma pełno wyhawtowanych wzorów no i pełno klejnocików.
Ekstra dodatkiem do stroju jest złoty pasek w kształcie róży.

Najśliczniejszą częścią jej sukni musi być chyba sam dół.
Haft na niej jest przepiękny, i szczerze nawet nie widzę żeby sukienka miała jakieś błędy :)
Co prawda DS mógł postarać się i ukryć plastikowe przyczepki trzymające sukienkę (widać je na zdjęciu)...
Kolor jest dość mocny i słodki. Przy reszcie lalek strój Aurory, pomimo że ma piękny krój wypada dość dziecinnie, ale byłam świadoma tego że Aurora przy reszcie będzie się bardziej rzucała w oczy, z tego właśnie powodu wybrałam wersję różową a nie niebieską ;p


Na koniec Aurora widziana z boku w pudełku.

Jak zawsze nie otwieram lalki, gdyż nie chcę narażać jej na kurz z faktem że lalki te są tylko elementem ozdobnym a nie przeznaczone do zabawy.
Do świąt lalki są poustawiane na oddzielnych półkach (lalki Anny i Elsy na jednej ścianie, Aurora,Ariel i Merida na drugiej), ale będę chciała zawiesić je na jednej wspólnej ścianie nad łóżkiem. :)

No cóż, lalka może nie wygląda idalenie tak samo jag Aurora z filmu czy nawet oficjalnych artów, ale tak niestety wygląda sytuacja z innymi starszymi księżniczkami przerobionymi na lalki od DS.
Lalka Ariel na przykład nie ma prawie nic wspólnego z filmową Arielką, za to Merida i lalki z Krainy Lodu wyglądają prawie identycznie do swoich filmowych osobowości.

Tak na marginesie, w przyszły weekend będziedzie mogli się spodziewać jeszcze jednej recenzji lalkowej, tak więc zwracając się do kolekcjonerów lalek i miłośników Disney'a obserwujących mój blog, miejcie oko na nowego posta już wkrótce ;)



4 komentarze:

  1. Lalki z Disney Store są o niebo ładniejsze od tych mattelowskich. W Twojej można się zakochać - uwielbiam jej suknię i loki, choć niezbyt lubię, kiedy lalki mają we włosach takie ozdobne, błyszczące kosmyki. Ale skoro nikt jej nigdy nie będzie czesał... :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Limitowana Aurora jest przepiękna - chyba najbardziej podobają mi się jej włosy. Zarówno błyszczące pasemka, jak i te cudne loczki <3
    Motywy róż na sukni też są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna jest a ja podziwiam Twój hart ducha , nie wytrzymałabym i wyciągnęła lalkę z pudła ... :)

    OdpowiedzUsuń