sobota, czerwca 28, 2014

Komiksy Marvel Król Lew

Dziś mam dla was moi drodzy, zaległy post o komiksach Marvelowskich Król Lew które kupiłam x miesięcy temu (nie pamiętam czy minęły dwa czy trzy miesiące od zakupu).
Są to dwuczęściowe adaptacje filmu wykonane w 1994/1995 roku.
 Lewy komiks jest częścią pierwszą, drugi kontnuacją opowieści.
Obydwa komiksy zostały kupione przez Ebay;a z Niemiec.
Najlepsze jest to że komiksy te były nadal zapakowane w folię.
Kupilam je nowiusieńkie za 79 koron sztuka, mimo że Amerykanie sprzedają je za grubo ponad 200 koron, za sztukę.
Sytuacja win win dla mnie :)

FOTOBOMBA
 Oprawa graficzna podoba mi się o wiele bardziej niż ta z komiksu o Pięknej i Bestii.
Kolory rzadko wychodzą poza linię, rysunki są miłe dla oka.
Komiks ma dość ciemną paletę barw, przez co wydaje się opowiadać mroczną i dorosłą opowieść.

 Postarałam się dodać prawie wszystkie strony z pierwszego komiksu, nie są one co prawda po kolei, ale większość z nas oglądała Króla Lwa, i znane są nam etapy historii ;)

Tak przy okazji, ta reklama Cookie Crisp śmierdzi wczesnymi latami 90'ątymi na odległość xD




 Jak łatwo zgadnąć pierwszy komiks kończy się na śmierci Mufasy
 Timon wykonuje taniec egipski do Hakuny Mataty, nawet fajny pomysł ;D

 Bardzo podobają mi się fioletowe i pomarańczowe odcienie w scenie w której duch ojca objawia się Simbie

Nawet Bella z Bestią i Bart Simpson załapali się w reklamach.
Ah, te wczesne lata 90'ąte.
Lata w których Disney miał hit za hitem, jak widać nawet w Disneyowskich komiksach od Marvela pełno było reklam a to Pięknej i Bestii, Aladyna, i na nie których stronach Małej Syrenki.

Szkoda że teraz nie robią takich komiksów z pomocą Marvela.
Chętnie zobaczyłabym ich adaptację Krainy Lodu, ale kto wie, może Marvel zrobi streszczenie Wielkiej Szóstki?
Komiks na podstawie ich własnego komiksu można powiedzieć ;)

2 komentarze:

  1. Najbardziej pocieszny napis to "Coming soon to theatres everywhere" pod plakatem, nie mam pojęcia czemu x33
    Gratulacje zdobyczy, Król Lew jest cudowny *^* To całe nasze przedszkole, kiedy kłóciliśmy się o to kto będzie Nalą, a kto Simbą x3

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny blog, wraca czar dzieciństwa... można się zapomnieć ;)

    OdpowiedzUsuń