piątek, lutego 28, 2014

Disneyowskie torebki od Samanthy Thavasy

Nie za często piszę o moich innych zainteresowaniach po za filmami Disney'a na tym blogu, gdyż jest on poświęcony głownie twórczości Walta, ale muszę się przyznać tak jak spora część dziewczyn cenię też sobie dobry ubiór i dodatki.
Lubię markowe rzeczy, nie dla szpanu tak jak jest to w przypadku szafiarek, lecz ze względu na wytrzymałość i lepsze wykonanie danych produktów (wygląd także jest ważny oczywiście).
Wolę raz wydać kasę na torebkę, kurtkę czy buty i mieć na kilka lat niż co rok lub dwa kupować w HM.
To jeden z moich sposobów na zostawienie sobie kasy na rzeczy do mojej Disney'owskiej kolekcji ;)

Wczoraj jednak postanowiłam poszperać na Ebay'u za portfelami Disney'owskimi bo po wymianie obudowy telefonu nie mam gdzie trzymać dokumenty (przez ostatnie 2 lata miałam obudowy z kieszonkami na karty płatnicze itd...)
Napatoczyłam się na serię produktów od projektantki Samanthy Thavasa.
Strasznie spodobały mi się jej portfele, portmpnetki i torebki.
W szczególności ta torebka przypadła mi do gustu:
Bardzo fajna torebka, stylowa, a zarazem krzyczy Disney, czyli tak jak lubię <3
Szkoda tylko że torebka kosztuje 1000zł. Nie dawno co sobie sprawiłam inną drogą torebkę,  tak więc na drugą taką kosztowną nie chcę przeznaczać teraz pieniędzy... 
Możne na wakacje lub na jesień bym ją kupiła, no chyba że wyjdzie jakiś fajniejszy design lub o niej zapomnę,heh :p
Na razie jednak muszę się skupić na portfelu i chyba sprawię sobie portfel lub portmonetkę od Thavasy w kwietniu gdy sobie uzbieram.

Nad czym myślę:
Portmonetka z Chip'em i Dale'em.

lub

Portfelik z różnymi postaciami

Ciężko mi się zdecydować. Portmonetka z CiD jest tańsza, ale portfelik będzie lepiej pasował do wszystkiego. Portfel jest co prawda droższy, ale nie wiele...
No cóż, czas pokaże na co się zdecyduję,ale pora przycisnąć pasa Px

Podoba wam się kolekcja Samanthy Thavasy?

Dooney i Bourke to inna znana marka która wydaje produkty z postaciami Disney'a, do mnie jednak przemawia lepiej 'kawaii' styl Thavasy :3
^Torebka od DiB

Album i naklejki Panini Król Lew II Czas Simby z 1998 roku

2 miesiące temu kupiłam sobie album Panini i naklejki z Króla Lwa II.
Czemu? A no, było dość tanie, i zrobiłam to chyba głównie po to żeby odświeżyć sobie pamięć z roku 1998, bo pamiętam że ten właśnie album mając 8 lat miałam cały zapełniony.
Król Lew 2, i Mulan długo utrzymywały się jako moje ulubione filmy Disney'a, a pluszowa Kiara firmy Applause była moją drugą ulubioną lalką zaraz po lalce Megarze Mattel'a gdy byłam mała :)

Album jest po czesku. Wiadome, fajniej byłoby gdyby był po polsku lub po angielsku, no ale to taki drobny szczegół, a zamysł taki sam ;p


 Pamiętam że za dzieciaka szybko uzupęłniłam tę stronę, bo strasznie podobał mi się ten kadr z filmu. Kiara była oczywiście moją ulubioną postacią z KL2 ;p


 ^Najlepiej zapełniona strona w albumie, brakuje mi tylko jednej nalepki.

 ^ Kupiłam 23 saszetki z naklejkami, i w żadnej nie trafiła mi się lśniąca nalepka do wypełnienia plakatu. ;/
 Czasy w których oglądało się Disney'a na Disney Videos, i czasy w których Herkules był wszędzie <3
Tak w ogóle, czy w Polsce też mieliśmy Śnieżkę na VHS? Ja osobiście nie pamiętam bo nawet nie miałam. Pierwszy raz Królewnę Śnieżkę obejrzałam w 2001, gdy wyszła na DVD...
I taka ciekawostka. Wiedzieliście że po czesku tytuł Dzwonnika z Notre Dame był 'Zvonik u Matky Bozi?  
Na nasze coś typu Dzwonnik u Matki Bozi, dość religijnie nastawiona nazwa jak na film Disney'a. ;)

poniedziałek, lutego 24, 2014

Disney na codzień

Takie drobne Disney'owskie detale zdecydowanie dodają trochę magii do codzienności ;D

Nowe figurki w drodze

Właśnie zamówiłam dwie nowe figurki z linii Disney Traditions Jim'a Shore'a.
Ostatnią figurkę DT kupiłam chyba jeszcze przed narodzinami pociechy mojej, tak więc najwyższa pora dodać kilka nowości do tej kolekcji :)

W marcu mam zamiar dokupić także Meridę i Ariel:

 A na jesień (zależy kiedy te figurki wyjdą)

Znając życie i DT figurki, Anna,Elsa i Olaf wcale nie będą wyglądali równie dobrze co na zdjęciach no ale co tam. Najfajniej byłoby gdyby Enesco nadal wydawało figurki z linii WDCC, ale niestety Roszpunka okazała się być ostatnią postacią jaka miała zaszczyt mieć własne WDCC ;/


niedziela, lutego 23, 2014

Moja mała Roszpunka

Pisałam że zdjęć mojej córki nie będę dodawała na tego bloga ze względu na hejty pisane przez 11-nastolatki typu 'omg, jesteś dorosła, masz dziecko i nadal oglądasz Disneya', ale chciałam się pochwalić ciuszkiem z 'chibi' Roszpunką mojej małej ;D
Rośnie przyszła fanka i znawczyni Disney'a, oraz innych animacji ;)  

     Mam cichą nadzieję że za jakiś czas Disney Store wyjdzie z kolekcją ubranek z Krainy Lodu dla takich maluchów. Z całą pewnością pajacyka z Elsą lub bodziaka z Anną bym dla córy kupiła :3          Życzę wam moi drodzy miłego wieczoru! <3

Filmy Don Bluth'a które nigdy nie zostały zrealizowane


Wielu z nas zna Don Bluth'a, byłego animatora studia Disney'a któremu jako jednemu z niewielu udało się założyć studio filmowe, i wybić się na swoich filmach.
 Jeżeli imię tego wspaniałego i charakterystycznego animatora wam nic nie mówi to napewno chociaż raz w życiu obejrzeliście jeden z jego filmów animowanych:  'Anastazja', 'Calineczka', 'Pradawny Ląd', 'Wszystkie Psy Idą Do Nieba' czy 'Dzielna Pani Brisby'.
Te tytuły powinny zapalić wam lampkę ;)

Mało kto wie że Don miał w planach dwa ciekawe filmy, które ja osobiście chętnie bym obejrzała.
Najlepiej znanym, rozpoczętym, lecz nie ukończonym projektem jest Piękna i Bestia.
Don nie chciał papugować Disney'a.
Prawda jest taka że praca nad filmem zaczęła się już w 1984 roku po sukcesie gry Dragon's Lair do której Bluth zrobił animację oraz po Dzielnej Pani Brisby. Niestety, Don'owi brakowało pieniędzy na kontunację projektu.
Gdy Spielberg zgodził się na sfinansowanie projektów Bluth'a, ten zaoferował mu PiB. Niestety Spielberg był bardziej zainteresowany ekranizacją pomysłów o Pradawnym Lądzie i Amerykańskiej Opowieści, niż o Pięknej.
Disney w tym samym czasie brał się też za adaptację PiB, więc Bluth wiedział że w sercach widzów nie będzie miejsca na dwie animowane opowieści o dziewczynie żyjącej z potworem.
East of The Sun, West Of The Moon jest drugim ciekawym projektem który nie został zakończony, z powodów finansowych.
Film ten miał być kolejnym dzięłem Bluth'a po Pani Brisby i szczurach z NIMH. 
EOTSWOTM była norweskim utworem literackim który wciągnął Don'a.
Wersja naszego animatora miała dziać się w roku 2500.
Film miał opowiadać historię chłopaka który za dnia przybierał postać niedźwiedzia polarnego,a nocą chłopaka.
Przez dziewczynę sekret chłopca wychodzi na jaw, i ma on zostać stracony w miejscu East of the Sun, West Of The Moon, do którego dziewczę pędzi na ratunek.

Który z filmów byście chcieli zobaczyć gdyby Don Bluth je zrealizował? :)

sobota, lutego 22, 2014

Blogi animatorów i rysonwików Disney'a na które mam oko

Niektórzy pracownicy studiów Disney'a mają własne blogi na których dzielą się swoimi przeżyciami, i pracami.
Ja obserwuję trzy z nich. Dwa samych rysowników, a jeden jest z kolei poświęcony animatorowi.

Blog Andreas'a Deji- Deja był zawsze jednym z moich ulubionych animatorów. Na swoim blogu zamieszcza on swoje starce prace z czasów jego kariery u Disney'a, nowsze projekty, a nawet ciekawostki i twórczość starych animatorów typu Frank Thomas czy Ollie Johnston.
Blog Brittney Lee- Brittney pracowała nad Krainą Lodu, i chyba stała się nawet gorącym tematem rozmów fanów studia Disney'a właśnie po tym filmie.
Nie dawno się napatoczyłam na jej bloga na którym publikuje swoje rysunki z KL, i inne twórczości :) Dziewczyna ma naprawdę unikalny styl rysowania!
Blog Claire Keane- Córka mojego ulubieńca, Glen'a Keane'a. Pomagała ojcu w pracy nad Roszpunką.
Blog Bobby'ego Pontillas'a- Osobiście kojarzę go tylko z jego udziału przy Ralph'ie Demolce, ale facet dodaje dużo informacji na temat postępów i zdjęć z za kulis nowych produkcji, więc od czasu do czasu i do niego zaglądam :)

Blog o Glen Keane'ie- Blog o moim ulubionym animatorze Disney'owskim, Glen Keane'ie.
Nie jest on co prawda prowadzony przez samego Glen'a, ale są na nim przynajmniej publikowane jego prace :)




piątek, lutego 21, 2014

Kubek z Anną

Miałam dodać tego posta kilka dni temu lecz brakowało mi czasu ;o
Aby mój kubek z Elsą miał towarzystwo swej 'siostry', zakupiłam także kubek z Anną. :)
Nie wiem który bardziej mi przypadł do gustu, ale ilustracje Anny są tak jakby gorzej doklejone od tych na kubku Elsowym. Anna ma co prawda więcej detali, ale Elsa zdecydowanie lepiej się prezentuje :)


poniedziałek, lutego 17, 2014

Salvador Dali i Disney

W 1945 wujek Disney złożył znanemu, wybitnemu artyście, Salvadorowi Dali, propozycję współpracy nad filmem animowanym.
Film miał nazywać się Destino, nad którym praca stanęła w miejscu po 3 miesiącach.
Na tej stronie możecie zobaczyć kilka wspólnych zdjęć Dali'ego z Disneyem, oraz więcej informacji o projekcie.

Po 54 latach projekt został wskrzeszony, i w 2003 roku 'Destino' ujrzał światło dzienne.
Jest to krótkometrażówka warta poświęcenia tych paru minut bo animacja jest rzeczywiście pięknie wykonana.
Oglądając 'Destino' zastanawiać się można czy projek byłby równie udany dzięki technice lat 40'stych?
Napewno łatwiej było złapać niezwykły styl Salvadora dzięki dzisiejszej animacji, szczególnie że widać pomoc komputerów w tym majstersztyku :)


niedziela, lutego 16, 2014

Obudowa na Iphone'a z Roszpunką

Jestem typem osoby która nie jest w stanie mieć jedną obudowę przez cały rok czy też nawet przez całą 'kadencję' komórki.
Obudowy umieją szybko mi się znudzić. 
Na jeden telefon mam z trzy, albo cztery obudowy.
We wtorek doszła moja trzecia obudowa na iphone 5, na którą się czaiłam już od paru miesięcy.
Jest to prosta, ale i elegancka obudowa z Roszpunką przebraną za baletnicę. 
Bardzo lubię ten wektor, a sposób w jaki zostały nałożone kolory, sprawia że obudowa nabiera wyglądu malowidła ;)
Sama obudowa jest z giętkiego plastiku, który nie rysuje telefonu i łatwo się ją nakłada.
Jedyne minus to guziczki przykrywające przyciski wyłączenia i głośności, bo ciężej się mi teraz je wciska, ale wystarczy się tylko przyzwyczaić ;D



Dla chętnych z Iphonem 5 link do kupienia: Roszpunka Iphone 5
Nie jestem pewna czy są te obudowy też na inne modele, lub inne komórki :(

sobota, lutego 15, 2014

Disney Infinity figurki Anna i Elsa

Ostatnio zasiliłam moją kolekcję głównie rzeczami z KL (a który Disney fan nie?).
Na początku miesiąca będąc w naszym markecie, w dziale zabawkowym wpadły mi w oko figurki Disney Infintiy.
W samą grę nie gram bo po pierwsze nie mam czasu, i nie jestem już typem gracza, ale jak zobaczyłam kilka Els i jedyną Annę to musiałam je kupić. ;D
Tak więc do domu wróciliśmy z Anną i Elsą, figurkami Disney Infinity :)
Ania



Elsunia


Była także Roszpunka, ale na długowłosą zabrakło mi już funduszy, ale za jakiś czas napewno ją kupię, to samo z Vanellope. Mam nadzieję że dojdą i inne postacie, na przykład Ariel, czy nawet Simba :)
Zbieracie figurki od Disney Infinity? Gracie w grę?

piątek, lutego 14, 2014

Mój wypad do kina na Krainę Lodu

31 Stycznia miała miejsce Szwedzka premiera Krainy Lodu.
Ja z mężem wybraliśmy się dzień później na premierę Angielskiej wersji ze Szwedzkimi napisami w 3D :)
Zawsze wolałam filmy Disneya w oryginalnej wersji językowej, w końcu miałam taką okazję zobaczyć jeden z klasyków w kinie, bo Krainę Lodu można spokojnie uznać za klasyk <3

\
Ja w dniu seansu :) Jak widać sprawiłam sobie bluzkę z Anną, mam też bluzkę z Elsą w której poszłam na seans. Nie muszę chyba mówić że było parę oczu skierowanych na bluzkę, gdy zdjęłam z siebie kurtkę ;D
Same bluzki postaram się sfotografować w przyszłości :) 


Nasza sala miała 68 miejsc, wszyscy, po za jedną rodziną z chłopcami w wieku na oko 10 lat, byli nastolatkami lub młodymi dorosłymi.
Tak więc na współoglądaczy nie mogłam narzekać. Powiedziałabym nawet że było lepiej niż na Avatarze w 2009 roku gdy pełno dzieciarni było w kinie, i ja miałam sztucznie wytwarzane turbulencje przez chłopczyka siedzącego za mną xD

3D było fajne, ale jakoś nie imponowało i. 3D w 'Get A Horse' było o wiele lepsze. O 3D z mężem więcej dyskutowaliśmy w krótkometrażówce z Mickey'm niż o 3D w samym filmie :)
Scena Let It Go zrobiła wrażenie chyba na każdym. Wszyscy siedzieli jak wmurowani w czasie sceny z Elsą, jak i przez kolejnych kilka minut po. :)

Dla mnie wypad na KL był naprawdę świetnym przeżyciem.
Ostatnim razem byłam w kinie na filmie Disney'a prawie 10 lat temu, gdy wyszło Rogate Ranczo jeszcze w Polsce.
Na dodatek muszę się przyznać że to 2,5h spędzone z samym M., bez naszej małej było mi mocno potrzebne.
Wydaje mi się że takie wyrwanie się z domu od macierzyństwa miało duży impakt na moje przeżycie w kinie, bo to był 'pierwszy raz odkąd sięga pamięć' gdy byłam po za domem bez córy na czymś tak pozytywnym, no, dokładniej 6 miesięcy. ;D
Póki nie ma się dzieci nie docenia się jednak tej wolności którą takie chwile dają. :)
Następny wypad do kina zapowiada się na jesień na kolejnego Hobbita oraz na kolejną zimę na Big Hero 6.
Jestem pewna że mąż bardziej doceni ten film z faktem że jest on fanem filmów Marvela.
Nie żeby KL się mu nie podobało, ale jednak księżniczkowe filmy nie są do końca w jego guście.
Dlatego też mój ukochany tak bardzo lubi Ralfa Demolkę. ;D

Jako przekąskę na seans kupiliśmy dwa menu z Krainą Lodu, w których skład wchodziły kubki z figurkami i pudełko na popcorn z Olafem i Svenem.
Ja zostawiłam sobie tylko kubki z Anną i Elsą. Do wyboru byli także Kristoff i Olaf :)
 Anna z bliska
Elsa z bliska. 
 Obydwie panny wyglądają na panie w zaawansowanym wieku, a skóra Elsy wygląda trochę groteskowo x)

Byliście w kinie na Krainie Lodu? Jakie były wadze przeżycia?

czwartek, lutego 13, 2014

Powrót/Kubek z Elsą

Hej moi drodzy! :)

Potrzebowałam trochę odsapnąć od bloga, dlatego też zrobiłam sobie taką dłuższą pauzę, ale spokojnie bo już wróciłam na nowo do blogosfery :)
Wiecie, mam nowe plany na tego bloga.
Tak sobie myślę czy nie uczynić bloga bardziej osobistym znowu, tak jak to było w 2012 roku.
Myślę nad pokazywaniem znowu mojej codzienności w blogu, oczywiście głównie tej związanej z Disneyem/innymi animacjami które mnie interesują, bo po to jednak przede wszystkim tu zaglądacie. ;D

Chciałabym w ten sposób pokazać też trochę inny model życia odwiedzającym bloga.
Wiemy że dużo jest ludzi pasjonujących się animacją, Disneyem, i ich domy są wypełnione rzeczami które mają związek z ich ulubionymi filmami, ale mało pokazuje swoje życie w blogach, a już napewno nie ktoś kto ma rodzinę. Zazwyczaj są to jednak studenci lub nastolatki.

Może coś takiego przydałoby się w Polskiej blogosferze? Tym bardziej że Polacy mają mentalność która nie akceptuje inności, którą na przykład jest lubienie filmów animowanych mając już pewien wiek na karku.
Nie którzy z was może pamiętają jak trafiłam na Wiochę gdy napisałam na blogu o ciąży?
No właśnie, o takiej mentalności mówię.
Kręci Cię coś innego niż resztę narodu, jesteś dziwakiem. Takie oto jest podsumowanie ludzi w Polsce.
Wtedy nie powiem, trochę się zamknęłam w sobie, nie pokazywałam już siebie tak jak kiedyś, tylko moje kolekcje. Blog stracił osobowość po tym incydencie, i stał się kolejnym blogiem o nowinkach, i rzeczach materialnych.
Innymi słowy wybrałam łatwiejszą drogę....
Może wtedy to była inna sprawa, bo mając wtedy także sporą obsesję na punkcie 'kawaii' i anime z ówczesnym designem bloga to może i rzeczywiście blog wyglądał dość dziecinnie, więc i ja mogłam się wydawać jak 15'latka lubiąca Pokemony, nie wiem, le zgaduję że tak ludzie mnie postrzegali. :)

Teraz blog jest skromniejszy, ja staram się już inaczej pisać. Tak myślę czy też nie wrócić do tej bardziej osobistej strony bloga, ale zachowując Disneyowskie aspekty dnia bo t jest jednak duża część mnie :)
Oczywiście posty o moich zdobyczach też będą zamieszczane i przemyślenia, tak jak wcześniej ;D

Co wy na to? Chcielibyście aby blog był bardziej znowu 'lajfstajlowy'?

Tak przy okazji już napiszę tutaj także o naszej nowince w kuchni.
Mąż wczoraj odebrał paczkę z Disney Store. Zamówiłam kubek z Elsą z Krainy Lodu.
Mam totalną opsesję na punkcie tego filmu.
Byliśmy z mężem nawet w kinie na KL, o tym napiszę odrębnego posta ;)
Piękny duży kubek z podobiznami Elsy narysowanymi przez zdolną Brittney Lee <3
Kubek okazał się być o wiele wyższy i bardziej pojemny niż myślałam. 
Wszystkie wymiary piszą na stronie DS, ale ja należę do osób które rzadko czytają takie informacje jeżeli nie mają one dla mnie większego znaczenia ;p
Kupiłam go akurat dzień przed jego zniknięciem ze strony. Najwidoczniej został wycofany lub wykupiono wszystkie egzemplarze. Miałam straszne szczęście <3

Teraz czekam na kubek tego samego rodzaju z Anną, który kupił mi M. jako prezent walentynkowy, ale nie oszukujmy się, nie tylko ja będę z niego korzystała, ale i M. i Nina gdy dorośnie ;D