piątek, grudnia 06, 2013

Anna i Elsa LE lalki od Disney Store

A więc tak, trochę mi zeszło napisanie tego posta. Lalki dostałam już w poniedziałek, wtedy też nakręciłam dość długi bo 19 minutowy filmik o nich który możecie obejrzeć już na YT: Link do Anny i Elsy
Niestety moja kamerka ma dość kiepską jakość, więc na bloga postanowiłam wrzucić bombę zdjęciową księżniczki i królowej.
Tak jak już wspominałam w filmiku, Elsa pod względem face molda bardziej mi się podoba, co do stroju Anna zdecydowanie góruje nad Elsą. Szkoda że DS postanowił wydać Elsę w jej sukni królowej śniegu, bo o wile bardziej podobała mi się jej kreacja z koronacji. No cóż, może przy wydaniu Blu Ray i DVD DS wyda nowe lale :)

Oto i zdjęcia^^


Anna i Elsa razem

Elsa osobno








Anna osobno






15 komentarzy:

  1. Oglądałam i jestem zachwycona ; D A lalki świetne ; D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda że KL jest świetnym z filmem? :D
      Ja co prawda oglądałam wersję cam na Playtubie, ale już muszę powiedzieć że KL jest moim ulubionym filmem Disney'a, nawet mężowi się podobało <3

      Usuń
  2. a gdzie można kupić takie lalki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W chwili obecnej można je kupić tylko na Ebay'u. Sama kupiłam je z Disney Store za nie całe 100 dollarów. Teraz na Ebay'u kosztują trochę więcej ale z pewnością je tam znajdziesz :)

      Usuń
    2. obecnie lalki kosztują około 3000 zł ;/
      Szkoda, że dopiero teraz się o nich dowiedziałam, są przepiękne!

      Usuń
    3. 3000 zł kosztują najmniej lalki od Harrods. Osobna Annana Ebay'u w chwili obecnej kosztuje około 940 zł a Elsa 1 180 zł na aukcji. Do przeżycia ale i tak drogo. Dlatego koniecznie trzeba kupować lalki gdy są do nabycia w Disney Store. Ja się wręcz zapożyczam na duże sumy od znajomych i rodziny gdy nie mam pieniędzy akurat na nie, a nie chcę potem przepłacać zamawiając na Ebay'u xD

      Usuń
    4. A z jakiego sklepu Disney Store kupujesz i czy dasz mi linka?
      z góry dziękuje :)

      Usuń
  3. Droga Cutie Cookie, bardzo podobają mi się te lalki, jednak w disney store znalazłam tylko Elsę którą mogę kupić ponieważ była tania. Bardzo podobała mi się również Anna ale w dwóch warkoczykach. Jednak niegdzie nie mogę jej znaleźć, a na Ebay'u nie chcę przepłacać, ponieważ moja skarbonka nie posiada takich funduszy :P. Czy możesz podać mi na jakiej stronce kupujesz te lalki i w jakiej cenie są te najdroższe? Z góry dziękuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :)
      Ja kupuję moje z DisneyStore.se, ale tylko ci mieszkający w Szwecji mogą kupować z tej strony.
      Z resztą nie ma powodów dla których ktoś mógłby chceć tam kupować, ponieważ ceny są często wyższe niż w Angielskim sklepie.
      Na przykład Fairies Collection z Dzwoneczkiem i Zariną normalnie kosztuje (na nasze korony) 400kr, w sklepie Szwedzkim będzie jedna lalka kosztowała 835kr....
      Na Ebay'u nie kupuję bo staram się LE lalki kupować na bierząco z samego DS :)
      Jeżeli mieszkasz w Polsce to będziesz miała dostęp do disneystore.co.uk, i tam będziesz mogła kupić lalki które wyjdą 18 Marca :)

      Usuń
  4. na alegri jest jedna za 2400 ale pomyślcie lalka 2000 elo morzna wzionc podrube doczepic jej połowy sztucznej rzęsy i uszyc ubranko i zrobic fryzure i mamy else jak z obrazka i to samo anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pewnym sensie masz rację, ale nie każdy umie i chce bawić się w doklejanie rzęs czy szycie własnych ciuchów dla lalek.
      Poza tym trzeba także mieć ciałko o odpowiedniej wielkości. Te lalki mierzą powyżej 40 cm, czyli nie wiele mniej niż noworodek.
      Elsa ma także fioletowaty odcień skóry więc jej tak łatwo nie da się podrobić ;)

      Usuń
  5. Witam,
    Wy tak na poważnie z tymi lalkami? 2 klocki za lalki? Przepraszam że zapytam, ale co Wy z nimi rozbicie oprócz tego że na nie patrzycie?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytaj sobie trochę o kolekcjonerstwie bo widać dziewczyno że nie masz zielonego pojęcia o tym temacie....
      Te lalki są dla ozdoby, tak jak droższe malowidło do powieszenia na ścianie od znanego artysty.
      Nie każda lalka jest do zabawy, i szczerze chyba tylko celebrytów i szejków stać by było żeby fundować dzieciakom takie lalki do zabawy (rozwalenia)
      Lalki te są ręcznie robione, w mniejszym nakładzie niż przeciętna Barbie, dlatego taka cena. ;)

      Usuń
    2. Ależ ja sobie doskonale zdaję sprawę z tego czym jest kolekcjonerstwo. Ale przeglądając Twojego bloga (trafiłam tu przypadkiem) zaczęłam się zastanawiać gdzie kończy się granica kolekcjonerstwa, a zaczyna maniactwo. Z tego co widzę Twoje zamiłowanie to nie tylko lalki co byłoby do przyjęcia... Sama mam córkę i od dnia narodzin towarzyszy jej Minnie, więc żeby było jasne nie mam nic przeciwko Disneyowskim bajeczkom. Odkąd obejrzała Frozen muszę kilka raz dziennie włączać jej "Mam te moc" i "Ulepimy dziś bałwana". Nie przepuści żadnej Elsy. Pisałaś że Twoja córka jest obeznana we wszystkie bajki Disneya, nie wiem ile dokładnie ma lat i na jakim jest etapie, ale co zrobisz kiedy zapragnie jednej z Twoich laleczek? Odmówisz? Pewnie tak, bo żoną Szejka za pewne nie jesteś. Mi by serce chyba pękło.

      Usuń
    3. Raczej źle odebrałaś mój dany post i nie wyłapałaś żartu, bo wiadome że dziecko małe, półtora roczne nie jest obeznane w bajkach tak jak dzieciak w wieku 3 lub 5 latka (rzadko pokazuję córkę bo ogólnie nie jestem za blogami parentingowymi, ale z faktem że mieszam tu zainteresowania z nutką mojej codzienności to i ona czasem się przewinie).


      Jeżeli myśli Pani że moja kolekcja jest już maniakalna to nadal stwierdzam że nie wie Pani co to kolekcjonerstwo, bo moja kolekcja jest malutka w porównaniu z tym co na przykład moja znajoma ma w domu (u niej jest cała ściana tych właśnie Le lalek i innych rzeczy), a większość fanów filmów Disney'a zbiera także figurki i inne rzeczy ( w tym ja), ale mają ich o wiele więcej, bo dla nie których to po prostu styl życia i zainteresowanie, tak jak dla innych sport, moda itd..
      Proszę spojrzeć na te zdjęcia:

      https://www.google.se/search?q=disney+house&espv=2&biw=2133&bih=1078&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=n6e3VKSFJIupygPD4oGoAQ&ved=0CAYQ_AUoAQ&dpr=0.9#tbm=isch&q=disney+wddc+collection&imgdii=_&imgrc=dgLsaayfnyeo0M%253A%3BtzHRZCsg22qXHM%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.centerstage-dance.com%252FSherri%252Fimages%252FMickey%252520Room%252520WDCC%252520Little%252520Mermaid.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.snipview.com%252Fq%252FWDCC%3B2048%3B1536

      Lub lalki (akurat zdjęcie mojej znajomej która też w Szwecji mieszka):
      https://www.flickr.com/photos/61943408@N05/15465697994/

      Tak jak wcześniej mówiłam, Pani za bardzo nie ma pojęcia do jakich granic kolekcjonerstwo może dojść, a wszystko zależy od grubości portfela i tego jak duże zapędy do kolekcjonerstwa się ma, no i jakie mamy zainteresowania, bo nie każdy jak widać interesuje się ciuchami, wyglądem itd. :)

      Co do reakcji mojej córki na figurki, lalki itd. To wiadome, zainteresowana jest, ale tak samo interesują ją ciuchy w mojej garderobie gdy ją otworzę. Szczerze gdy dopadnie się do swoich zabawek to ma szeroko w pupie te kilka lalek które stoją odkąd pamięta na półce w sypialni. (a zbierałam figurki i lalki jeszcze zanim ona przyszła na świat).

      Pamiętajmy że taki dom trochę inaczej wygląda niż u ludzi ze 'zwykłymi' zainteresowaniami.
      Mąż zbiera także Lego które ma po swojej stronie salonu przy jego drugiej manii, komputerach, i mała też te ma to gdzieś.

      Gdy byłam w ciąży z córką też się interesowałam jak takie coś może się rozwinąć, pytałam się na różnych lalkowych i kolekcjonerskich forach jak to wygląda gdy dziecko zaczyna się interesować kolekcją mamy lub taty, ale ludzie pisali że ogólnie nie ma z tym problemów, dziecko po prostu rozumie że te dane lalki są mamy i ich się nie rusza no chyba że za przyzwoleniem, i że ona ma własne. Ot cała filozofia.

      Mała ma pełno zabawek własnych, nie ma nawet wystarczająco mebli żeby je wszystkie pomieścić bo i moi rodzice przesadnie dużo jej kupują co zaczyna się robić męczące, ale przynajmniej dziecku nie brakuje własnych 'pocieszek' :p

      Oczywiście że odmówię, tak samo jak zapewne kobieta ze swoją jedyną torebką od LV lub Chanel chowałaby przed swoim dzieckiem w szafie żeby nie skończyło w farbie lub żeby nie została pocięta lub oblana sokiem.
      To działa na tej samej zasadzie ;)

      Ja wiem że dla polaków dorosły interesujący się 'animacją' i zbierający takie rzeczy jest czymś dziwnym, tak więc absolutnie nie mam nic do Pani komentarzy, bo ja to rozumiem. Chcę tylko wyjaśnić jak to działa, ale też w te klocki dobra nie jestem,heh :)

      Usuń