piątek, lipca 26, 2013

Figurka Śnieżka i krasnale Disney Traditions


Od ponad miesiąca zabierałam się za napisanie posta o tej nieszczęsnej popsutej figurce o której wam już opowiadałam.
Zacznijmy od początku. Figurkę zamówiłam z Ebay'a z Niemiec, miesiąc temu nabyłam dość sporo Disneyowskich figurek marki Disney Traditions by Jim Shore. Figurka ta tania nie była i zdecydowanie jest moim klejnotem koronnym figurkowej kolekcji, pomimo że jest zepsuta.
A co dokładnie się z nią stało? Otóź wygląda na to że podczas wysyłki Śnieżce odpadła ręka i mały palec u niej. Wiadome, kupowanie figurek przez neta wiąże się z pewnym ryzykiem że figurka nie dotrze do nas w jednym kawałku i to zawsze mnie odstraszało od tego hobby pomimo że figurki,zwłaszcza te WDCC są cudne. Widziałam zdjęcia na których figurki WDCC przychodziły rozbite na miliony kawałków a figurki te są często o wiele droższe od Disney Traditions.

Kupując Śnieżkę i krasnoludki myślałam że to nieszczęście na mnie jednak nie spadnie. To wkońcu moja pierwsza większa figurka, nie mogę mieć takiego pecha! A tu co? Pierwszy porządny zakup i już stałam się ofiarą poczty. Specjalnie nawet wzięłam tą figurkę od sprzedawcy który więcej sobie za nią życzył i wysyłał ją DHL'em który tani nie jest...
Na moje szczęście M. doczepił mi na mocny klej rękę i palca Śnieżki i nawet tak nie widać uszkodzenia. Farti tak był taki że ręka odpadła przy samym rękawie a nie przy łokciu na przykład. :)

Tak figurka wyglądała przed naprawą:

 Brzydka ranka ;P
A tak Śnieżka wygląda po 'operacji'
Od razu lepiej ;)

Tak jak mówiłam jest też druga część zestawu, jeszcze jedna figurka składająca się z dwóch krasnali przebranych za jedną postać. Ta figurka przyszła w nie naruszonym stanie, a były one umieszczone w jeden karton i dzieliły ten sam styropian:
Gapcio, a na dole widać drugiego krasnala. Niestety zdjęcie marne i nie całe, a to dlatego że nie mam chwilowo warunków do robienia zdjęć na balkonie x)

Na koniec chcę wam pokazać jak te dwie figurki prezentują się w szafce. Zdecydowanie odstają od reszty bandy figurkowej :)

W przyszłości zdecyduję się napewno jeszcze na inne,duże figurki. Chwilowo jednak muszę spasować ze względu na finanse i ponieważ mam chwilowy uraz po tym nie miłym doświadczeniu ;/
Następnym i już jak na razie ostatnim dużym wydatkiem jaki planuję przed porodem (poród już za 20 dni!) jest lalka Arielka Limitowanej Edycji która wychodzi 29 lipca. Zobaczymy ile będzie kosztowała ona z wysyłką, przedobrzyć też nie mogę teraz ale naprawdę chciałabym ją mieć, fajnie by się prezentowała razem z moją LE Meridą na szafie :D
Zobaczymy czy mnie będzie stać na nią czy też będę musiała ją sobie darować. Arielka jest jako tako moją ulubioną księżniczką, fajnie byłoby mieć LE lalkę z jej podobizną,ale czy portfel na to pozwoli? To jest pytanie! x)

2 komentarze:

  1. Śliczną masz kolekcję figurek! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. ARIELKA O3O jak ja ją lubiłam gdy byłam malusieńka... mam lalkę Arielkę i pełno rzeczy do niej :>

    OdpowiedzUsuń