czwartek, czerwca 13, 2013

Stojaki do lalek

Dziś doszły moje nowe (a za razem pierwsze) stojaki lalkowe. Jak wiecie nie jestem fanką wyjmowania lalek z ich opakowań, ale mam kilka lalek z dzieciństwa które walają się bezkreśnie po kartonach i się niszczą. Postanowiłam że czas trochę o nie zadbać i na początek zamówiłam 2 stojaki dla dwóch lalek które jeszcze się jakoś trzymają, mianowicie dla Arielki i Anastazji :)

^ Oto jak się teraz lale prezentują na półce.
Tak wiem nie mają one najlepszych warunków mieszkaniowych, jak widać  półkę przeznaczoną na płyty z filmami zamieszkują też inne lalki w pudełkach bo w gablotkach nie mam na nie miejsca,.
 Czym więcej teraz figurek przychodzi tym jest gorzej bo każda zapudłowana lalka musi się wyprowadzić z gablotki, a gdzie ja je wtedy pomieszczę nie mam pojęcia, mam nadzieję że M. za jakiś czas się zlituje i kupi mi nowego detolfa na same lalki xP
Muszę za to przyznać że idea lalek wyjętych z pudełek, stojących dostojnie na stojakach zaczęła mi się nagle podobać :) 
Nie mam co prawda zamiaru w szale otwierać wszystkie lalki jakie mam, ale na przykład Śnieżkę i Charlotte z Disney Store nawet bym widziała na takim stojaku bo te lalki i tak cały czas się zmieniają (najnowsza wersja Charlotte na przykład już nie 'zezuje' i szczerze chętnie bym moją obecną wymieniła na ten nowszy model) no i mają ruchome stawy więc mogłabym je ustawić tak jak sama sobie tego życzę.
Przeglądając blogi lalkowe zaczęłam się też bardziej interesować lalkową fotografią. Martwe obiekty a jednak ile życia można z nich wyciągnąć fotografując je w plenerze.
Może i ja się kiedyś tym zajmę gdy mi córa pojawi się na świecie i gdy będzie miała skończone chociaż te 3 latka, będę miała małą pomocnicę, zawsze to spędzanie czasu na zabawie na świerzym powietrzu no i mała może złapie jakiegoś bakcyla  do fotografowania i wyrośnie mi przyszła Annie Leibovitz ;)
A no zobaczymy jak losy się potoczą, ja na razie trzymam się naszego balkonu i postanowiłam strzelić Ance kilka prostych zdjęć na jej nowym stojaku :)

 Tą Anastazję dostałam w 1998 lub  we wczesnym 1999 roku. Pamiętam że chodziłam do drugiej klasy podstawówki gdy Anastazja wyszła w kinach. Nie można mi zarzucić o niedbałość o zabawki bo pomimo 14 lub 15 lat trzyma się ona całkiem nie źle :D

Obydwa stojaki są fioletowa i jak na takie gówienko za 20 koron są one naprawdę stabilne. Z pewnością jeszcze dokupię ich bo mam co najmniej 3 lalki które wymagają własnych stojaków no i dodatkowe dwa na Śnieżkę i Charlotte bo oj, coś mi się wydaje że za nie długo czas oswobodzę je z ich pudełek ;)
Dla tych zbierających lalki lub chcących sprawić lepsze warunki dla waszych starych lalek daję link do Ebayowskiej aukcji:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz